Jestem przekonana, że nasze doświadczenia pomogłyby dyrektorom szkół w nabraniu zaufania co do wszelkich wyjść i wyjazdów – mówi Aneta Jaworska z Centrum Aktywnego Wypoczynku GWAREK

Jestem przekonana, że nasze doświadczenia pomogłyby dyrektorom szkół w nabraniu zaufania co do wszelkich wyjść i wyjazdów – mówi Aneta Jaworska z Centrum Aktywnego Wypoczynku GWAREK

Właśnie trwa u Was Zielona Szkoła. Czy dzieci dobrze się bawią?

Pierwsza zielona szkoła w tym sezonie właściwie jest już za nami. Był to intensywny, trzydniowy wyjazd dla uczniów z Suwałk, którzy wraz z kadrą mieli czas na zabawę oraz naukę w przyjaznej formie. Jesteśmy dumni, że szkoła postanowiła rozpocząć rok szkolny w tak przyjaznej formie właśnie u nas. Zarówno dzieciaki, jak i kadra wyjechali nie tylko zadowoleni, ale również naładowani dobrą energią. A tego nam teraz bardzo potrzeba… Aktualnie trwa kolejna już Zielona Szkoła – tym razem ze Skierniewic.

Moim zdaniem, po trudnym okresie lock down’u zarówno dzieci, jak i rodzice potrzebują „wyjścia na zewnątrz”, co w wyraźny sposób uwidoczniło się podczas tegorocznych wakacji. Choć właściwie do ostatniej chwili nie było wiadomo czy wakacje „się odbędą” z wypoczynku letniego, w tym kolonii, półkolonii i obozów według danych MEN łącznie skorzystało około pół miliona uczniów. Jest to co prawda ponad połowę mniej niż w ubiegłym roku, co bardzo odczuła branża turystyczna, ale i tak wskazuje na wysokie zapotrzebowanie w zakresie zorganizowanego wypoczynku dla dzieci i młodzieży. Jeszcze większy obszar do zagospodarowania pozostaje w temacie tzw. zielonych szkół, które przez wiele lat pełniły ważną rolę edukacyjno – socjalizacyjną. Przerwa w zajęciach stacjonarnych plus wakacje to dla dzieci pięć miesięcy bez szkoły, bez pogłębiania relacji koleżeńskich, bez budowania więzi z kadrą nauczycielską. W tych okolicznościach wspólne wyjścia klasowe czy wszelkiego rodzaju wycieczki, chociażby jednodniowe powinny znaleźć się jako obowiązkowy punkt realizacji programowej.

Jak udało Wam się przekonać pracowników szkoły i rodziców, że wyjazd to dobry pomysł i będzie u Was bezpiecznie? Czy długo musieliście do tego przekonywać? Co budziło największe obawy, a co raczej było nieistotne?

Niestety wokół sposobów zabezpieczenia uczniów przed ryzykiem zakażenia COVID-19 narosło wiele problematycznych kwestii, czego efektem są podejmowane przez Dyrekcje Szkoły indywidualne decyzje co do organizacji zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych. W efekcie wiele szkół wydało zakaz organizacji jakichkolwiek wyjść czy wycieczek szkolnych, a tam gdzie się one mogą odbywać – regulaminy są niejasne, a czasem wręcz absurdalne. Kilka dni temu koleżanka opowiadała, że jej córka – uczennica 7 klasy warszawskiej szkoły – wybiera się na wycieczkę do kina. Z uwagi na to, że do tego samego kina, na ten sam seans, z tej samej szkoły wybierają się dwie klasy, podróż muszą odbyć w dwóch różnych autobusach komunikacji miejskiej. Oznacza to tym samym, że uczniowie powiększają krąg styczności z innymi ludźmi zamiast go minimalizować. Nie ma co oczywiście obarczać winą Dyrekcji Szkoły, która stara się zapewnić maksymalne bezpieczeństwo dzieci. Powinniśmy natomiast wspierać placówki pokazując różne możliwości i tu widzę dużą rolę naszej branży. Po dwóch miesiącach wakacji my, jak i inne ośrodki goszczące dzieci i młodzież na koloniach i obozach – nauczyliśmy się już funkcjonowania w odmiennej rzeczywistości, zgodnej z wytycznymi MEN, GIS i MZ. Jestem przekonana, że nasze doświadczenie i zebrane praktyczne wskazówki pomogłyby dyrektorom szkół w nabraniu zaufania co do wszelkich wyjść i wyjazdów. Dlatego naszą rolą jest teraz prowadzenie dialogu, a nie sprzedaży. Jako ośrodek wypoczynkowy, który co roku gościł na zielonych szkołach ponad 8 tys. uczestników borykamy się z ogromną degresją, ale mimo tego, nie staramy się na siłę „zaciągnąć” klienta na wycieczkę szkolną. Rozmawiamy, tłumaczymy, przekonujemy. Liczę, że ponad 2 tysiące dzieci, które gościliśmy podczas tegorocznych wakacji na koloniach i obozach i które pozostały w pełni zdrowia stanowią wystarczający dowód, że zdobyliśmy już doświadczenie w COVIDowych regulacjach. Namawiam inne obiekty aby również ukazywały placówkom oświatowym praktyki „z własnego podwórka”. Mam jednocześnie nadzieję, że druga strona będzie chciała „nas słuchać”.

Wśród nauczycieli nie brakuje argumentów, że od organizowania atrakcji dla dzieci są rodzice, dlatego szkoła nie powinna zajmować się wyjazdami. Co myślicie o takim podejściu?

Zanim odpowiem na to pytanie chciałabym wyjść od tego czym są wycieczki szkolne i jakie mają spełniać funkcje. Proszę pamiętać, że w przepisach prawa nie występuje taka forma jak „zielona szkoła”. Wycieczka szkolna może być realizowana w ramach zajęć dydaktycznych w formie wycieczki przedmiotowej, wycieczki krajoznawczo-turystycznej, specjalistycznej wycieczki krajoznawczo – turystycznej, co oznacza różnorodność form i zakresu trwania, aby wspierać uczniów w procesie edukacji. Rozporządzenie MEN z 2018 roku dokładnie określiło cele jakie takie wycieczki mają spełniać, m.in. w zakresie poznawania kraju, środowiska przyrodniczego, tradycji, historii, kultury, jak również z różnych dziedzin życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego, a także upowszechniania zdrowego, aktywnego styl życia. Mądrze skomponowana wycieczka powinna zatem realizować konkretne cele edukacyjne. Znając wymagania w tym zakresie, przy opracowywaniu zielonych szkół organizowanych w naszym ośrodku, zwracamy szczególną uwagę, aby program koncentrował się na poszerzaniu wiedzy z różnych dziedzin życia, wzmocnieniu sprawności fizycznej i integracji grupy – wszystko w atmosferze dobrej zabawy, bo ma być to przyjemny czas, który da podwaliny do dalszej pracy z dziećmi czy młodzieżą. Każda szkoła, która realizuje wycieczkę w naszym ośrodku albo gdziekolwiek indziej, organizowaną przez nasze biuro podróży Gwarek Travel – dostaje dokument do wykorzystania w jaki sposób ta wycieczka realizuje cele edukacyjne. Dlatego zdecydowanie uważam, że odpowiedzialność za wycieczki szkolne powinna pozostawać w gestii placówki szkolnej. Nie kwestionuję przy tym atrakcji organizowanych przez rodziców, zarówno przy szkole w postaci np. pikników szkolnych, jak i indywidualnych wyjazdów. Jestem zdania, że każda mądra aktywność wzbogaca i pozytywnie wpływa na samorozwój.

Inni mówią, że ten rok szkolny to nie czas na wyjazdy, bo trzeba nadrabiać zaległości w nauce, a programy są przeładowane. To prawda czy nie? A może właśnie wycieczka czy zielona szkoła jest okazją właśnie do nauki tylko w innej formie? Jak to wygląda u Was w Gwarku – to co robicie na miejscu ma coś wspólnego z programem nauczania w szkołach?

Przygotowując się do sezonu zielonych szkół rozpoczęliśmy od wystosowania zapytań do MEN i Kuratorium o wytyczne do organizacji wycieczek szkolnych w trakcie pandemii. Informacja zwrotna wskazująca, iż obecna sytuacja pozwala na organizowanie wypoczynku dzieci i młodzieży, jak też krajoznawstwa i turystyki napawała nadzieją na zaprzestanie trendu odwoływania wyjazdów szkolnych, który rozpoczął się już w marcu. Niestety mam wrażenie, że wielu dyrektorów jedynie zasłania się względami bezpieczeństwa czyniąc z pandemii wygodną wymówkę. Tymczasem na wycieczce szkolnej może być nie mniej bezpiecznie niż w szkole. Patrząc na nasz ośrodek – już samo jego położenie – z dala od dużego miasta, nad samym jeziorem, przy lesie minimalizuje kontakty społeczne. Co więcej ogromny teren i liczne sale programowe umożliwiają swobodne zagospodarowanie miejsca tylko dla danej grupy. Pomieszczenia ogólnodostępne są oczywiście restrykcyjnie dezynfekowane i ozonowane. Regulacje COVIDowe dotyczą zarówno organizacji ośrodka, w tym bezpieczeństwa w pokojach, na stołówce, w pomieszczeniach ogólnodostępnych, jak również zachowań obsługi i organizacji zajęć. Podkreślam, że dwa miesiące wakacji to był dla nas czas wdrażania i udoskonalania procedur, które mają na celu wspólne bezpieczeństwo. Jako ośrodek z wypracowaną renomą i pozytywnym wizerunkiem wśród naszych Klientów nie możemy sobie pozwolić na poluzowanie obostrzeń, bo zbyt wiele ryzykujemy. Byliśmy jednocześnie regularnie kontrolowani przez Sanepid i Kuratorium, co pozwoliło nam na dookreślenie praktycznego regulaminu, który pozwalał na komfortowy i bezpieczny wypoczynek letni. Efektem była realizacja różnorodnych kolonii i obozów przez 10 tygodni wakacji. W tym czasie nie mieliśmy ani jednego przypadku z pozytywnym wynikiem na COVID-19.

Te same wytyczne obowiązują przy zielonych szkołach. Jestem zatem przekonana, że w naszym ośrodku dokładamy wszelkich starań, aby wycieczka szkolna mogła się odbyć w komfortowych warunkach, przy zachowaniu reżimu sanitarnego. Wszystkie zajęcia – jeśli tylko warunki pogodowe pozwalają – realizujemy na świeżym powietrzu. W przypadku niepogody grupa dysponuje salą na wyłączność. Program wycieczek w pełni dostosowany jest do zasad dotyczących funkcjonowania obiektu w warunkach epidemii.

Czy generuje to dodatkowe koszty i odbija się na cenach oraz czy jakoś wpływa na komfort i W jaki sposób dbacie o bezpieczeństwo w swoim ośrodku? Jakie zostały wprowadzone procedury w związku z pandemią koronawirusa? Czy generuje to dodatkowe koszty i odbija się na cenach oraz czy jakoś wpływa na komfort i zadowolenie uczestników?

Oczywiście uwzględnienie ograniczeń sanitarnych i wdrożenie procedur dotyczących przestrzegania przepisów sanitarno-higienicznych wiąże się z dodatkowymi kosztami osobowymi i operacyjnymi. Funkcjonowanie obiektu w dobie COVID to ogromne wyzwanie, ale nie przenieśliśmy tych kosztów na Klienta. Ceny wycieczek pozostały na tym samym poziomie. Podkreślę, że organizacją aktywnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży zajmujemy się od ponad 10 lat i mimo trudnych warunków – nie możemy sobie pozwolić na obniżenie jakości. Większość naszych Klientów to grupy, które regularnie do nas wracały i wierzymy, że do nas wrócą po raz kolejny. Mądrze skomponowany program, doświadczona kadra, praca na własnym, atestowanym sprzęcie to podstawa, z której nie zrezygnujemy dopóki tylko będziemy mieli możliwość funkcjonowania. Proszę pamiętać, że komponenty wycieczek szkolnych na dany rok opracowywane są dużo wcześniej przez zespół składający się z pedagogów, instruktorów, wychowawców i innych specjalistów. Każde jedne zajęcie opiera się na dokładnie opracowanym konspekcie określającym nie tylko metodę realizacji i przebieg zajęć, ale również jego cele. W tej chwili do tej podstawy doszły regulacje zapewniające bezpieczeństwo uczniów. Nie istnieją zatem żadne przeciwności, aby Klient odczuł jakąkolwiek zmianę w efektywności i jakości naszych wycieczek.

A jeśli jednak ktoś zarazi się koronawirusem podczas zielonej szkoły? Jesteście na to przygotowani? Co się wtedy dzieje?

Organizacja kolonii i obozów przez 10 tygodni wakacji wymusiła na nas określenie regulaminu, który będzie również zakładał możliwość podejrzenia zakażenia koronawirusem przez uczestnika lub osoby z kadry. Przede wszystkim w sprawach dotyczących przestrzegania przepisów sanitarno-higienicznych jesteśmy zobowiązani do stosowania się do komunikatów Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia. W przypadku wystąpienia u uczestnika wycieczki niepokojących objawów, wskazujących na zakażenie koronawirusem, osoba ta musiałaby zostać niezwłocznie odizolowana w specjalnie przygotowanej izlolatce, a my musielibyśmy powiadomić rodziców, służby medyczne i stację sanitarno – epidemiczną. W przypadku potwierdzenia zakażenia lub podejrzenia zakażenia konieczna byłaby również lista osób oraz ustalenie obszaru, w którym poruszała się i przebywał dana osoba, a następnie przeprowadzenie dodatkowego sprzątania i dokładnej dezynfekcji. W dalszej kolejności zobowiązani bylibyśmy do stosowania się do wytycznych i zaleceń inspektora sanitarnego. Oznacza to, że zasady postępowania są z góry określone, aby zapewnić jak największy poziom bezpieczeństwa dzieci, ich opiekunów, jak i naszej kadry. Każdego dnia śledzimy również informacje dotyczące sytuacji epidemicznej w kraju i zasad funkcjonowania różnych podmiotów gospodarczych w warunkach epidemii, by być na bieżąco przygotowani na dodatkowe regulacje w tym względzie. Mam nadzieję, że te wszystkie zasady, jak również realizacja obozów i kolonii letnich, utwierdzi Dyrektorów Szkół, że na wycieczce szkolnej może być niemniej bezpiecznie niż w szkole.